Codziennie wykonujemy setki oddechów… Kiedy ostatnio myślałaś o swoim oddechu? Kiedy ostatnio skupiłaś się na tym, jak powietrze wypełnia Cię i jak opuszcza Twoje ciało?
„Życie trwa tyle, ile moment między wdechem i wydechem”…
(Budda)
Kiedy wczoraj oglądałam mecz, ważny mecz, choć nie jestem kibicem, moje emocje były silne. Przyglądałam się temu, jak faluje mój oddech. Kiedy narastała akcja pod bramką, zatrzymywałam oddech. Parskałam. Prychałam. Oddychałam z ulgą. Razem z milionami Polaków przed telewizorami. Oddech to życie. Energia. Oddychanie i psychika są ze sobą ściśle powiązane. Rytm i głębokość oddechu zmieniają się w zależności od Twoich emocji i myśli. Oddech przyśpiesza, zwalnia zatrzymuje się. Joga z pranajamą, tai-chi. Rebirthing, oddychanie holotropowe (S. Grof), bioenergetyka (A. Lowen). Technik i sposobów pracy z oddechem jest mnóstwo. Kiedy pracuję z Ludźmi, z uwagą patrzę na to, jak oddychają. Kiedy oddech zatrzymują – na wdechu, czy na wydechu, a może na chwilach bezdechu. Wydawało mi się, że nie da się żyć nie oddychając… Jednak można. Spłycony do granic możliwości oddech, najczęściej świadczy o ogromnym cierpieniu. O emocjach, które trudno jest wypuścić – rozpaczy, lęku, czy złości. Klatki piersiowe zapadnięte, jakby zassane… płuca puste, oczy bez blasku. Klatki piersiowe szerokie, wypełnione jak balon powietrzem, którego nie można wypuścić… ze strachu? Z zatrzymanej złości, której puszczenie grozi (przynajmniej w wyobrażeniu) eksplozją… Oddech to płynność… Wymiana. Zaufanie. Bliskość. Oddech to Życie. I Miłość. I tego Ci życzę, dedykując piękny wiersz Jonasza Kofty „Oddech”:
Miłość
To oddech
W świecie z grubych szyb
Widmo ciepłej mgły
Obecności ślad
Ulotny
Miłość
To oddech
Głęboki
Mocny
To westchnienie fali o piach
Miłość
To tylko oddech
Powietrzem żywi się
I dobrem
I umiera w nas
Gorycz słów
Braknie tchu
Twój oddech
Kiedy śpisz
Ja go słucham
Wtedy wszystko już wiem
Prawdziwego oddechu życzę,
©Małgosia spod Jabłoni 🙂
